W miniony weekend Opole już po raz piąty stało się polską stolicą sztuki tatuażu. Swoje dzieła w trakcie konwentu tworzyli artyści z Polski, ale też z zagranicy.

Tattoo Expo w Opolu było okazją do podziwiania najlepszych tatuażystów w czasie pracy, ale także do skorzystania z innych atrakcji. W programie konwentu znalazły się także koncerty, pokaz akrobatyki czy stand up.

 - My jesteśmy stąd, bo jesteśmy z Brzegu. Mój wspólnik Michał robił takie przedsięwzięcie już w Irlandii, ja mu tam pomagałem. Padł kiedyś pomysł, żeby zrobić coś w Polsce, razem, ja jestem tu na miejscu. Padło na Opole, bo to najbliższe większe miasto, które może taką konwencję przyjąć - mówi Michał Gabruk, jeden z organizatorów.

  - Projekt jest dość duży, bo jest na całą nogę. To jest postać kobiety i Ola (tatuażystka) ma też wypracowany swój styl z abstrakcjami, które są właśnie wplecione jako tło - tłumaczy menadżer studia Lunar Art z Częstochowy,

 - Zajmuję się robieniem czaszek anatomicznej wielkości, czaszek dekoracyjnych, które ozdabiam, czym się da - mówi Ola Tyszkiewicz „Lady Skulla”.

 - Od dzieciaka rysowałam. Później zaczęłam studiować medycynę  i powiedzieli mi, że to jest najlepsze połączenie jakie się da zrobić, więc powiedziałam 'ok' - mówi artystka ze studia Nokturno Ink w Tychach.

W czasie dwudniowego Tattoo Expo chętni mogli także spróbować swoich sił w tatuowaniu... skórki od banana. Na finał konwentu wystąpił Donguralesko.