Wystrzelać sobie puchar komendanta próbowali po raz 18. Pociągali za spust Walthera P99 - dokładnie takiego, z jakim codziennie do służby wychodzą funkcjonariusze.
- Był stres. Nie strzelam po raz pierwszy, ale faktycznie trzeba się przygotować do tego. Trzeba mieć jakieś powiedzmy małe doświadczenie no i sprawne oko - mówił fotoreporter Mariusz Materlik.
- Strzelanie było statyczne i strzelanie szybkie. Mieliśmy do dyspozycji dwie tarcze, tarcza dokładna i później tak zwany "biały Francuz" do niego strzelaliśmy już szybciej - podkreślał podinsp. Dariusz Stępień z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
- Na co dzień ze sobą współpracujemy. Póki co co roku organizujemy takie strzelanie, żeby troszeczkę w inny sposób spotkać się, porozmawiać - mówiła podinsp. Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
A najlepszym strzelcem - po raz czwarty z rzędu - okazał się z Paweł Misiak. Gratulujemy.