Lepiej wcześniej gościć u siebie kominiarza, niż po fakcie całe zastępy strażaków. Ratownicy ze Strzelec Opolskich biją na alarm. W okresie grzewczym znacznie wzrasta liczba pożarów sadzy w kominie.
Tylko w tym sezonie służby tylko na terenie powiatu doliczyły się 18 wyjazdów. Główną przyczyną tych niebezpiecznych zdarzeń jest zaniedbany przewód wentylacyjny. Mł. bryg. Piotr Zdziechowski sugeruje, aby pamiętać o stałych kontrolach. - Zalecamy, aby robić to częściej. Może częściej wchodzić na dach, częściej zapraszać kominiarza, który fachowym okiem spojrzy na komin. Nie tylko pod kątem, że nazbierało się tam sadzy, ale jego sprawności, czy nie ma jakichś pęknięć, uszkodzeń - podkreśla oficer.
Pożary sadzy w kominie są bardzo niebezpieczne, bo może od nich zająć się całe poddasze.