Na razie 3 miesiące w areszcie spędzi 47-letni mieszkaniec Wrocławia, który podrabiał i wprowadzał w obieg podrobione banknoty. Mężczyzna działał na terenie Opolszczyzny, Dolnego Śląska i Śląska.

 O szczegółach mówi mł. asp. Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.

 - Na trop fałszerza pieniędzy pierwsi wpadli policjanci z Opola, którzy uzyskali informację o wprowadzonym do obiegu banknocie w jednej z restauracji w Opolu. Po przejrzeniu wielu godzin zapisu z monitoringu, przesłuchaniu świadków i ustaleniu okoliczności, kryminalni wytypowali podejrzewanego mężczyznę. Zebrane materiały pokazały, że fałszerz mógł działać na terenie 3 województw, dolnośląskiego, śląskiego i opolskiego. Do sprawy włączyli się funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej w Opolu. Kryminalni z dwóch komend przystąpili do namierzenia i zatrzymania podejrzanego. 

Kilka dni temu w jednej z miejscowości na Dolnym Śląsku mężczyzna został zatrzymany w momencie, gdy próbował zapłacić fałszywym banknotem w jednym ze sklepów. W trakcie przeszukania jego mieszkania i garażu, mundurowi znaleźli przedmioty i materiały służące do podrabiania znaków pięniężnych, polskich i zagranicznych.

47-latek usłyszał zarzut sfałszowania i wprowadzenia do obiegu 33 banknotów o nominale 200 zł. Mężczyzna przyznał się do winy, został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 5 do 25 lat więzienia.