W Opolu na niedzielny finał zaplanowano szereg atrakcji, zarówno dla najmłodszych jak i nieco starszych, a także część koncertową.
- Poza samą sceną mamy też służby mundurowe, które tutaj nam się zgromadziły na Placu Wolności, no i jest to coś nowego, bo dawno ich nie było, a bardzo chcieli z nami grać no i grają – mówiła Agnieszka Wiosna, szefowa opolskiego sztabu.
- Każdy ma uśmiech na twarzy, widać radość. Więc to nie jest wymuszone, po prostu z serca i to jest najpiękniejsze – mówiła jedna z wolontariuszek.
- Staram się zawsze wspierać. Mnie też wspierali jak zachorowałam 12 lat temu, więc wiem jak to jest ważne, czy to jest w ciąży dla cukrzyka żeby pompy insulinowe wypożyczyć, czy też już te dzieciaczki, które dostają wszędzie wsparcie, w szpitalach jak się rodzą wszędzie te naklejki widać – mówiła jedna z uczestniczek biegu.
Tradycyjnie na koniec wielkiego finału było światełko do nieba, w Opolu w wydaniu laserowym. Na ulicach miasta kwestowało 350 wolontariuszy.