Powiat strzelecki zainicjował spotkanie władz samorządowych, dyrektorów placówek opiekuńczych i parlamentarzystów w sprawie coraz większych problemów finansowych w Domach Pomocy Społecznej.

Uczestnicy zwracali uwagę przede wszystkim na nierówności w finansowaniu pielęgniarek w DPSach czy uprawnieniach placówek publicznych i prywatnych. 

 - Pielęgniarki są finansowane niesprawiedliwie w naszej ocenie. W podmiocie leczniczym pielęgniarka zarabia prawie 2,5 tysiąca więcej niż pielęgniarka w DPS. Niedofinansowanie dla innych pracowników, bo wszyscy pracownicy dopominają się o podwyższenie płacy - mówi Jolanta Osuch, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Strzelcach Opolskich z filiami w Szymiszowie i Leśnicy.

 - Ten problem niedofinansowania Domów Pomocy Społecznej jest dosyć znaczący w tej chwili z tym, że bardziej mówimy o rozwiązaniach systemowych i zmianach przepisów, bo wojewoda finansuje miejsca tylko w DPSach na starych zasadach - przyznaje Daniela Szulc, kierownik oddziału Budżetu Polityki Społecznej w opolskim urzędzie wojewódzkim.

 - Jeżeli mam starszych bliskich, którzy potrzebują pomocy czasowej, bo wyjeżdżam, to idę do domu prywatnego, wypisuję wniosek, płacę i jest tam przyjęty. W przypadku publicznego DPS muszę napisać wniosek do OPS, musi być wywiad środowiskowy, decyzja lekarza. To potrwa ile? Tydzień? Dwa? - dodaje wicestarosta strzelecki Waldemar Gaida.

Poseł Ryszard Galla, jedyny obecny na konferencji parlamentarzysta, zadeklarował pomoc na wyższych szczeblach. Postulaty i wnioski po spotkaniu w Szymiszowie mają zostać spisane.