Pociągów domagają się zarówno mieszkańcy jak i samorządowcy. Kędzierzyn-Koźle, które niegdyś kolejnictwem stało, zostało pozbawione ważniejszych i co istotne bezpośrednich połączeń kolejowych.

Dojazd do Krakowa, Katowic, Warszawy czy nad Bałtyk jest wyjątkowo utrudniony. Początkowo tłumaczono to remontem trasy E30. Jeszcze w ubiegłym roku podczas spotkania z przedstawicielami PKP, osobami decyzyjnymi w sprawie połączeń, miasto otrzymało zapewnienie przywrócenia tych pociągów.

- I dostaliśmy zapewnienie, że z końcem roku 2022 będą połączenia bezpośrednie z Kędzierzyna-Koźla. No i co? Nic się nie stało. Więc teraz już nie jesteśmy gotowi na takie lekkie negocjacje, teraz sprawę stawiamy bardzo na ostro. Chcemy ażeby wróciły pociągi do Kędzierzyna-Koźla – mówi prezydent Sabina Nowosielska.

W ostatnim czasie w Kędzierzynie-Koźlu, miał miejsce „Okrągły Stół” w sprawie kolei. Przywrócenia połączeń domagają się nie tylko samorządowcy z miasta, ale także gmin wiejskich i ościennych powiatów.