Tym razem placówkę odwiedziła ze swoimi pracami absolwentka wydziału malarstwa krakowskiej ASP, artystka wszechstronna, Magdalena Łazar-Massier. W Arsenale muzeum oglądać można zbiór prac pt. "Zaćmienie". - We mnie akurat zadrgały takie klimaty nocne, stąd zaćmienie, zaćmienie słońca, księżyca. Poszliśmy takim tropem. Pan Marcin, który jest kuratorem, to jest jego wybór. Zawsze ciekawi mnie co ja zobaczę, bo wysłałam wiele innych prac jeszcze z innych cykli, ale zostały wybrane te. Jakoś mnie to bardzo miło zaskoczyło i czule dotknęło - tłumaczy autorka prac. Wyjątkowość piątkowego wieczoru zarysowała się już od pierwszych minut. Artystka przywitała przybyłych piosenką swojego autorstwa. - Chyba malarstwo było wcześniej. Tak jak sięgam pamięcią to malarstwo. Muzyka też się pojawiła. W momencie, kiedy gdzieś czegoś mi brakuje lub czegoś nie mogę, to zawsze jest muzyka. Jak czegoś nie mogę w muzyce to jest malarstwo, czyli to czego nie dośpiewam, domaluję. To czego nie domaluję, wyśpiewam - tłumaczy artystka. - Jest to od kilku lat pierwsza taka sytuacja, że artysta na własnym wernisażu prac malarskich śpiewa, przedstawia też twórczość tą autorską w tej innej formie wyrazu artystycznego - przyznaje dyrektor Muzeum Ziemi Prudnickiej Wojciech Dominiak.
Prace Magdaleny Łazar-Massier oglądać można w Muzeum Ziemi Prudnickiej do końca kwietnia.