- Problem polega na tym, na ile nam się uda w dane dofinansowanie wstrzelić. Znając naszą sytuację finansową, do niektórych projektów nawet nie będziemy startować. Jeżeli dofinansowanie jest na poziomie np. 60%, to my nie mamy tych pozostałych 40%, aby je do danej inwestycji dołożyć. Taka jest sytuacja gminy po rozszarpaniu w 2016 roku i tak to będzie wyglądało, póki sytuacja się nie zmieni - mówi Piotr Szlapa, wójt gminy Dobrzeń Wielki. I dodaje, że pieniądze z UE są potrzebne m.in. na inwestycje drogowe.
- Mamy dużo problemów drogowych, problemy z odtworzeniem terenu inwestycyjnego, ale też mamy problemu z utrzymaniem tego majątku, który mamy w tej chwili. Na pewno środki są potrzebne na drogi, na bieżące utrzymanie naszych obiektów. Są także potrzeby związane ze szkołami. Obiekty sportowe też wymagają nowych nakładów. Jest tego naprawdę bardzo dużo - wymienia Szlapa.
Na remont czeka m.in. odcinek na trasie Dobrzeń Wielki-Chróścice. Aktualnie droga jest na etapie projektowania.