Władze miasta przyznają, że niektóre obiekty na oświatowej mapie miasta i gminy są w fatalnym stanie i wymagają natychmiastowych działań.

 - Musimy wykonywać w trybie pilnym wiele modernizacji, przepisy się zmieniają, wymagania rosną, a te budynki sprzed lat wymagają cały czas nowego wkładu. Parę remontów już wykonaliśmy, kolejne przed nami i patrzymy na to, aby nie tylko przeznaczać środki na same remonty, ale jakby też na to otoczenie, które też jest potrzebne, czyli place zabaw, boiska sportowe - mówi burmistrz Grzegorz Zawiślak.

Włodarz dodaje, że w tym roku wyzwaniem dla wielu szkół będzie brak nauczycieli. Póki co w gminie Prudnik są to jednak jednostkowe przypadki wakatów.