W ciągu najbliższych kilku tygodni samorząd chce wprowadzić w życie plan mający na celu ograniczenie wydatków w obliczu rosnących cen za media.

Jak przyznaje burmistrz Prudnika pewne kroki ku temu zostały poczynione już w lecie. 

 - W czasie wakacji zrobiłem tzw. blokadę środków, czyli wszystkie wydatki, które są planowane, ale niekonieczne zostają wstrzymane. Jeżeli chodzi o szkoły, nie ma takiej opcji, żeby oszczędzać na higienie dzieci, na bezpieczeństwie dzieci, ale jeżeli planujemy zakupienie jakiejś pomocy dydaktycznych, które są drogimi kosztami, to jednak te wydatki planujemy zrobić w późniejszym terminie - mówi Grzegorz Zawiślak.

Program ma objąć oszczędności związane ze zużyciem prądu, optymalizacji ogrzewania i ograniczenia wydatków, które nie są priorytetowe. 

 - Przymierzamy się do częściowego wyłączenia oświetlenia, ale o ile to jest dużo prostsze w gminach wiejskich, o tyle na terenie miasta jest to wręcz niebezpieczne i zagrażające życiu. Niemniej, są takie momenty, kiedy faktycznie nikt na to nie patrzy, bo jeżeli nie będziemy mieli z czego finansować oświetlenia, no to i takie drastyczne działania trzeba będzie podjąć.

Gmina współpracuje w kwestii ograniczenia oświetlenia z prudnicką policją.