Wiele gospodarstw ucierpiało z powodu suszy. Gmina przyjmuje wnioski o oszacowanie strat. Urzędnicy będą mieli sporo pracy, ponieważ ciągle wpływają nowe zgłoszenia.
- Do urzędu wpłynęło 90 wniosków rolników i wciąż otrzymujemy kolejne. Nie wszystkie działki w tej chwili będą poddawane poglądowi przez komisję powołaną przez wojewodę do szacowania szkód. Musimy działać na podstawie raportów ogłoszonych przez instytut w Puławach - tłumaczy Waldemar Wójcicki, wiceburmistrz Grodkowa. Instytut Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wskazał kilka kategorii roślin, które mogły ucierpieć w regionie z powodu suszy. - W tej chwili podane są dwie kategorie działek. Objęte są zagrożeniem suszą. Dotyczą one upraw zbóż ozimych i jarych plus rzepak i niektóre krzewy - dodaje Wójcicki. To kolejny rok, w którym grodkowscy rolnicy zmagają się z suszą.
W ubiegłym roku podobnych zgłoszeń wpłynęło do urzędu ponad 100.