Sprawca kilka dni po zakończeniu kilkuletniej "odsiadki" miał spotkać przypadkową osobę i ją sterroryzować. A później groźbami zmusić swoją ofiarę, by ta zaprowadziła go do swojego mieszkania.
- Tam następnie dopuścił się zgwałcenia stosując przemoc wobec kobiety, grożąc jej pozbawieniem życia, niejednokrotnie uderzając młotkiem w skroń. Po zdarzeniu opuścił mieszkanie kobiety, ta zaś powiadomiła sąsiada i policję - mówił prok. Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.
34-letniego Fabiana M. zatrzymano i przesłuchano w charakterze podejrzanego. Nie przyznaje się on do winy. Jego wyjaśnienia są jednak oceniane jako wyraz przyjętej linii obrony. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu. Grozi mu od 2 dla 12 lat więzienia. Kara może być wyższa po powiązaniu z recydywą.