Ktoś przebrany za klauna, z maską na twarzy, zmierza w ich stronę. Ta niecodzienna sytuacja przestała być zabawna w momencie gdy klaun wyciągnął zza pleców 60-centymetrową maczetę. - Ta osoba, klaun, wezwany do odrzucenia tego niebezpiecznego narzędzia błyskawicznie odrzucił maczetę. Jak się później okazało, już na komisariacie policji, nietrzeźwy mający ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, 33-letni mieszkaniec Zdzieszowic urwał się z imprezy i przebierając się za klauna chciał przestraszyć swoich znajomych. Pech chciał, że znajomych pomylił z patrolującymi osiedle policjantami – relacjonuje asp. sztab. Jarosław Waligóra, rzecznik prasowy krapkowickiej komendy.
Nieudany dowcip rodem z filmów grozy będzie miał swój koniec w sądzie.