Opolskie Centrum Onkologii na razie nie decyduje się na dalsze ograniczanie liczby pacjentów.

- Nie chcemy naszym pacjentom odmawiać możliwości szybkiego i skutecznego leczenia – argumentuje dyrekcja szpitala. To odpowiedź na pojawiające się komentarze z sugestiami, by wprowadzić jeszcze większe restrykcje. 

OCO, chyba że sytuacja się znacznie pogorszy, nie zamierza w najbliższym czasie wprowadzać nowych zasad funkcjonowania. Jak tłumaczy szefostwo, wiązałoby się to z wykonywaniem badań przez chorych na własny koszt, z koniecznością częstszych wizyt pacjentów lub oczekiwania na wyniki badania poza budynkiem szpitala, w niekomfortowych warunkach. Nie będzie więc na razie dalszego ograniczania liczby osób, które mogą przebywać w budynku. Obecne zasady i limity osób zostają. Tak jak mierzenie temperatury na wejściu, dezynfekcja rąk i konieczność zakładania maseczek. 


- Dzięki takiemu działaniu możemy w ciągu jednego dnia, bezpiecznie dla leczonych pacjentów: pobrać materiał do badania, przeprowadzić konsultację lekarską, zlecić leczenie, podać leki – zaznacza dyrektor Centrum Marek Staszewski.