Kierowca zatrzymany w Nysie raczej nie spodziewał się tak surowej kary. Służby jednak przypominają – nie ma taryfy ulgowej dla pijanych za kółkiem.

Mundurowi z Nysy zatrzymali do kontroli drogowej osobowego peugeota. Zachowanie kierowcy wydało im się podejrzane. Po zatrzymaniu mężczyzny przy ul. Morcinka funkcjonariusze wyczuli od zmotoryzowanego woń alkoholu. Alkomat wskazał ponad 2 promile. Mężczyzna miał także aktywny zakaz prowadzenia pojazdów.

Kierujący został zatrzymany w policyjnym areszcie, skąd trafił wprost na rozprawę sądową. Sprawa odbyła się w tzw. trybie przyspieszonym, a wyrok zapadł kilkanaście godzin od zatrzymania.

Wobec kierowcy sąd orzekł karę roku i 6 miesięcy bezwzględnego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, świadczenie pieniężne w kwocie 10 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz przepadek połowy równowartości pojazdu, którym kierował w kwocie bliskiej 5 tysięcy złotych.


fot. KPP Nysa