Pierwszy z nich to 27-latek, który wpadł na gorącym uczynku. Drugiego - 17-letniego mieszkańca powiatu opolskiego - namierzono następnego dnia.
Mężczyźni przyznali się do winy.
- Dyżurny z Ozimka otrzymał zgłoszenie z którego wynikało, że w piwnicy jednego z bloków mieszkalnych mogą być włamywacze. Zgłaszającego zaniepokoiły hałasy i postanowił zaalarmować policję. Mundurowi zatrzymali na gorącym uczynku 27-latka. Mężczyzna miał przy sobie łom, a w piwniczym korytarzu przygotowane do wyniesienia elektronarzędzia i sprzęt hydrauliczny - relacjonowała mł. asp. Agnieszka Nierychła, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Obaj zatrzymani usłyszeli po 6 zarzutów kradzieży z włamaniem. Grozi im do 10 lat więzienia. Część skradzionego mienia wróciła już do pokrzywdzonych. Jak zaznaczają śledczy, sprawa może być rozwojowa.