Wraz z otwarciem nowego centrum przesiadkowego w Prudniku pojawiły się pytania mieszkańców nie tylko dotyczące dodatkowych połączeń, ale również zaplecza gastronomicznego.
Jak tłumaczą władze gminy, na stworzenie w tym miejscu kawiarni lub restauracji jest jeszcze za wcześnie. Określają to przepisy.
- Tu niestety musimy odczekać 5 lat trwałości projektu. Były zaangażowane środki unijne. Nawet jakaś mała gastronomia dopiero po okresie 5 lat. Natomiast jak ktoś już był na dworcu to widział, że jeszcze jest tam taka infrastruktura kablowa, która nie jest do niczego podłączona. Możliwe, że pojawią się jakieś automaty z napojami, przekąskami, aby ten okres 5 lat w jakiś sposób uzupełnić - mówi wiceburmistrz Prudnika Jarosław Szóstka i dodaje, że po tym czasie na pewno znajdzie się osoba chętna do poprowadzenia w budynku małej gastronomii.