Wśród próbujących sprzedać mieszkanie czy też lokal w Kędzierzynie-Koźlu pojawiły się pewne obawy. Są one związane z tzw. prawem pierwokupu przez gminę.
Dotyczy to obszarów rewitalizacji, czyli starego miasta, terenu dawnych koszar, części Kłodnicy, Śródmieścia i Pogorzelca. Niektórzy mówią, że decyzja o pierwokupie trwa długo i kosztuje tysiąc złotych. Dementuje to prezydent miasta.
- Gmina Kędzierzyn-Koźle ma prawo pierwokupu obiektów czy też działek potrzebnych do realizacji programu rewitalizacji. Ten program jest dopiero opracowywany. Dotychczas nie korzystaliśmy z tego prawa i w przyszłości będziemy to robili tylko, tylko w wyjątkowych sytuacjach – tłumaczy prezydent Sabina Nowosielska.
Jak zapewnia włodarz gminy, decyzja w sprawie pierwokupu trwa kilka dni i nic nie kosztuje.