Most w kędzierzyńsko-kozielskiej Blachowni dziurawy niczym sito. Konstrukcja została oczyszczona i wtedy okazało się, że zakres prac będzie jeszcze większy. Zapowiadane na koniec sierpnia oddanie inwestycji przedłuży się o miesiąc.

- Im więcej odkrywamy tę konstrukcję tym więcej widać jak ten most był bardzo zniszczony. Wymieniamy elementy konstrukcyjne po rozbiórce, bo były ekstremalnie zardzewiałe. Ten most naprawdę się nie nadawał do tego a żeby po nim jeździć – mówi prezydent Sabina Nowosielska.

Przypomnijmy, że most formalnie nie należał do nikogo. Miasto przejęło obiekt i rozpoczęło remont, przy udziale środków własnych, rządowych jak i wsparcia finansowego pobliskich zakładów.