Miasto po raz trzeci podchodzi do tej inwestycji, gdzie finalnie może się okazać, że za przywrócenie ruchu na przeprawie trzeba będzie zapłacić nie milion, a 2 lub nawet 3 miliony złotych.

Remont, strategicznego z punktu widzenia dojazdu do zakładów chemicznych, mostu na ul. Szkolnej w Kędzierzynie-Koźlu staje się nie lada problemem. - Zobaczymy, co będzie teraz i zastanowimy się, jak do tego podejść. Wystąpiliśmy o dofinansowanie tego zadania, więc może uda się pozyskać dodatkowe pieniądze i będzie łatwiej - komentuje wiceprezydent miasta Artur Maruszczak.

Przypomnijmy, gdy most nad Kanałem Gliwickim na osiedlu Blachownia został zamknięty ze względu na zły stan techniczny, okazało się, że nie ma właściciela. Wówczas przejęła go gmina i zadeklarowała remont, dzieląc po połowie koszty z holdingiem.