Uczniowie kędzierzyńskiej „szóstki” obiady mają dowożone, a nie przygotowywane na miejscu. To wynik robót, jakie zleciło miasto.

W placówce powstaje nowe zaplecze kuchenne. W tym przypadku, jak tłumaczy wiceprezydent miasta Wojciech Jagiełło, dwa miesiące wakacji okazałyby się niewystarczające.

- Musimy zrobić taką kuchnię, która będzie obsługiwała całą szkołę, w pełni nowoczesną i w pełni wyposażoną. Nie udało się tego zrobić w trakcie wakacji, zresztą i tak by nie było takiej możliwości, bo remont jest przewidziany na kilka miesięcy - mówi.

Do podstawówki nr 6 w Kędzierzynie-Koźlu posiłki dowożone mają być w formie cateringu ze szkoły nr 19. Jak informują nas rodzice, nastąpi to dopiero od 18 września.