To już czwarta edycja wydarzenia, które ściąga tłumy mieszkańców nie tylko samych Sławięcic i innych osiedli, ale i pobliskich miejscowości. To m.in. za sprawą żywej szopki.

Orszak Trzech Króli odbył się w Sławięcicach już po raz czwarty. Trzej Mędrcy na koniach, orkiestra oraz uczestnicy w koronach na głowach wspólnie świętowali narodziny Jezusa śpiewając kolędy.

- Wiemy, że pan Jezus przyszedł w Betlejem, w stajni, otoczony zwierzętami. Można więc powiedzieć, że są to pierwsze stworzenia, które towarzyszyły panu Jezusowi. Więc i teraz towarzyszą na ten dzisiejszy dzień od rana do godzin wieczornych. Jest to też ciekawa atrakcja, szczególnie dla dzieci, które mogą zobaczyć na żywo chociażby osła, konia, czy inne zwierzęta - powiedział k. Marian Bednarek, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Sławięcicach.

Po przemarszu orszak wrócił pod świątynie, gdzie Mędrcy złożyli dary rodzinie dzieciątka. Następnie w kościele odbył się koncert zespołu Big Roll Band.