Do worka pełnego medali dorzucił kolejny. Henryk Szymura z Mistrzostwa Europy wrócił ze złotym medalem. Mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, rocznik 1952, zwyciężył we Włoszech na dystansie 80 metrów przez płotki z czasem 13.32.
- Rywalizacja była raczej między mną a mną, a moimi niedoskonałościami. Rywale byli daleko w tyle, jako że w konkurencjach sprinterskich różnice zazwyczaj są minimalne, a zwycięstwo a porażka to jest różnica rzędu setnych części sekundy, tu różnica między pierwszym a drugim była 62 setne sekundy, czyli wydawać by się mogło, że przepaść – mówi Henryk Szumura.
Dla mistrza październik będzie czasem odpoczynku i roztrenowania. Od listopada rozpoczną się przygotowania do sezonu halowego i nadchodzących mistrzostw Europy w Toruniu.