Jak przekazał w pierwszym komunikacie rzecznik kędzierzyńsko-kozielskiej straży pożarnej Leszek Morkis, na terenie zakładów na os. Azoty zapaliła się trawa, a od niej basen, gdzie składowane są zrzuty z produkcji i substancje ropopochodne. Na miejscu pracowało wiele jednostek, akcja około godziny 20.00 była sukcesywnie wygaszana.
Do zdarzenia doszło po godz. 18.00. Momentalnie od słuchaczy otrzymaliśmy wiele zdjęć dokumentujących całe zajście, dym widoczny był w promieniu kilkudziesięciu kilometrów.
Na miejscu pracowało aż 25 zastępów straży pożarnej. Ściągnięto także śmigłowiec i dromader. Trawa, która wywołała pożar odstojnika ścieków surowych na terenie Zakładów Azotowych, mogła zapalić się od kół przejeżdżającego pociągu. To jednak wstępna hipoteza. Ratownikom udało się w ciągu godziny od zgłoszenia opanować sytuację. - Nie było żadnego zagrożenia dla Zakładów, jak i okolicznych mieszkańców - zaznacza brygadier Morkis.
Grupa Azoty ZAK S.A. w odniesieniu do całej sytuacji wydała komunikat: