Jak się okazało były w niej trzy śnięte okonie. Na kłusownicze narzędzie trafił jeden z wędkarzy i powiadomił Społeczną Straż Rybacką.

Jej przedstawiciele pojechali na miejsce. Po konsultacji z Państwową Strażą Rybacką zabezpieczyli sprzęt. Był długi na około metr i miał 2 dziury wlotowe o średnicy 50 cm.  
Jak podkreślają działający społecznie strażnicy to nie jest niestety odosobniony przypadek w naszym regionie. Dodajmy, że za nielegalny połów ryb grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.