Tragicznie mogła skończyć się sytuacja, do której doszło na przejeździe kolejowym w Gogolinie. Samochód utknął między rogatkami.
. Kierująca oplem zignorowała sygnalizację świetlną ostrzegającą o nadjeżdżającym pociągu i wjechała na torowisko.
- 51-letnia kierująca oplem wjechała na przejazd. Kiedy po chwili próbowała się z niego wycofać, jedna z rogatek zatrzymała się na jej pojeździe. Na szczęście policjanci zareagowali szybko i podnosząc zaporę umożliwi kobiecie wyjazd - relacjonuje st. sierż. Dominik Wilczek z krapkowickiej komendy policji.
51-latka i pasażer byli trzeźwi. Kobieta została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł. Dostała także 6 punktów karnych.