Już po raz piąty w Kietrzu odbyła się motoryzacyjna impreza rodem z Tokio. Zawodnicy przyjechali niemalże z całej Europy.

Pierwsze trzy edycje odbywały się w centrum miasta. Jednak było to dość niebezpieczne zarówno dla uczestników, widzów, jak i samych pojazdów. W ubiegłym roku postanowiono przenieść imprezę na teren Kombinatu Rolnego i okazało się to strzałem w dziesiątkę.


- Inne zupełnie zawody, inna charakterystyka toru, inna charakterystyka przejazdu, inne pary. To jest wszystko zupełnie inaczej, zupełnie inaczej, niż na torze, zupełnie inaczej, niż na mieście i zupełnie inaczej jest tutaj - powiedział Łukasz Baranowski, współwłaściciel Ligi Drift Open.


Pierwsze dwa dni (piątek i sobota) to eliminacje, ale i koncerty. W piątkowy wieczór zagrał zespół PlayBoys. W sobotę natomiast publiczność rozgrzewały Modelki.


- Muszę powiedzieć, że publiczność dzisiaj dopisuje. Chcę zwrócić uwagę na fantastyczne zachowanie kibiców, którzy stosują się do wszelkich wskazań ochrony, są bardzo zdyscyplinowani. Jesteśmy dość mocno wyczuleniu oczywiście po tym, co niedawno usłyszała cała Polska. Dzisiaj tutaj na tym torze naszym kietrzańskich bardzo spokojnie. Eliminacje dobiegły końca – powiedział Michał Fita, dyrektor Centrum Kultury i Sportu "Tkalnia" w Kietrzu.