38-latek nie zdążył otworzyć nawet jednej butelki alkoholu, które schował za pazuchę, a już czuł na karku oddech wymiaru sprawiedliwości.
Rabuś wziął dwie butelki ze sklepowej półki i próbował niepostrzeżenie wyjść ze sklepu. Drogę zaszli mu dwaj mężczyźni, z zawodu policjanci.
- Policjanci bez chwili wahania ruszyli za mężczyzną i zatrzymali go. Dzięki zdecydowanej reakcji funkcjonariuszy skradziony towar został odzyskany i wrócił do dalszej sprzedaży. Natomiast złodziej zamiast cieszyć się łupem, poniósł konsekwencje swojego czynu. Mieszkaniec Prudnika został ukarany 500-złotowym mandatem - relacjonuje aspirant sztabowy Andrzej Spyrka z Komendy Powiatowej Policji w Prudniku.
Mężczyzna na łowy do sklepu wyruszył w pierwszą niedzielę handlową w tym roku.