Krapkowickie służby otrzymały zawiadomienie od zaniepokojonego właściciela jednej z firm przewozowych.

Mężczyzna zgłosił, że kierowca, który dostarczył ładunek do wskazanej firmy, nie był widziany od kilkunastu godzin i nie wysiadł z kabiny pojazdu. 

 - Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji, straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Z uwagi na zagrożenie zdrowia i życia kierowcy strażacy do pojazdu weszli poprzez wybicie szyby. Niestety, w kabinie znaleziono 38-letniego mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Mężczyzną okazał się mieszkaniec Białegostoku - mówi młodszy aspirant Ewelina Karpińska, oficer prasowy KPP w Krapkowicach.

Policjanci wykluczyli udział osób trzecich w tym zdarzeniu. Na polecenie prokuratora ciało mężczyzny przekazano rodzinie.