Drzwi do krapkowickiej baszty nabrały bardziej historycznego charakteru, ale przede wszystkim są teraz energooszczędne. W zasadzie to nie jedna, a dwie pary. Zewnętrze dni, są drewniane, zamocowane na metalowych zawiasach, a za nimi zamontowano przesuwne drzwi.

- Jednocześnie to drzwi, które będą także ograniczały ubytek ciepła z baszty. Przypomnę, tam mury są grube, ale nie są ocieplane. Taki historyczny wydźwięk tego obiektu – mówi burmistrz Andrzej Kasiura.

W ramach inwestycji wymieniono również drzwi prowadzące na taras. Obecnie trwają jeszcze prace naprawcze systemu nagłośnieniowego, który ma ponownie emitować krapkowicki hejnał.