Prudnik to kolejne miejsce na mapie regionu, gdzie obserwujemy swoiste pospolite ruszenie maseczkowe. Te tak ważne dziś elementy ochrony przed koronawirusem przekazują mieszkańcom gmina, lokalne firmy, a także prywatni mieszkańcy i zakłady krawieckie.

Właścicielka jednego z nich włączyła się wraz z koleżankami w wielką akcję szycia:

 - Jestem zdolna i mam predyspozycje do szycia, więc pomysł się zrodził od jednego telefonu. Maseczek już powstało... Jest mi trudno policzyć, bo tutaj też jest całe pudło, dziewczyny wciąż donoszą te maseczki. Oczywiście panie, które poprosiłam, żeby mi pomogły, wspierają mnie i cały Prudnik. Obszywamy, myślę, że już z 1000 jest. Ja teraz zbieram i przekazuję do szpitala - mówiła Karina Luranc.

Gotowe maseczki trafią do Prudnickiego Centrum Medycznego.