Ta decyzja biskupa opolskiego odbiła się szerokim echem w regionie, a także w ogólnopolskich mediach.

Jedno z postanowień ostatniego dekretu ordynariusza Diecezji Opolskiej biskupa Andrzeja Czai mówiło o konieczności usunięcia nagrań. Przekaz był wyraźny - żadne video udostępnione w internecie nie ma prawa być widoczne po zakończeniu mszy świętej. 

- To Chrystus jest tym, który kreuje Eucharystię, który na nią zaprasza. To nie jest tak, że ja mogę sobie wrócić do Mszy Św. Już sprawowanej wcześniej i ją sobie odtworzyć. To nie jest jak utwór muzyczny, którego  mogę sobie posłuchać wtedy, kiedy mi się podoba. To nie jest film, który mogę przewijać, bo coś mi się nie podoba albo chce zobaczyć jakąś scenę jeszcze raz - tłumaczy ksiądz Mateusz Dąbrowski z opolskiej kurii. 


Dzisiaj (27.04) mija 7-dniowy termin dla księży na usunięcie nagrań. Dopuszczalne są jedynie transmisje na żywo, ewentualnie mogą pozostać do wglądu opublikowane już zdjęcia.