Przez kilka godzin Dom Ludowy w Kruszynie wypełnił się smakami rodem ze Lwowa, Stanisławowa i Wilna.

To wszystko za sprawą IV Wojewódzkiego Konkursu na Potrawę Kresową. Gospodynie z całego regionu odkopały często zapomniane przepisy i zaprezentowały przysmaki swojego dzieciństwa. Zdaniem ekspertów kuchnia rodem z II Rzeczpospolitej ma szansę stać się symbolem Opolszczyzny, podobnie jak Krupniok czy Kołocz.

- To właśnie mogą być wpisane takie jak gołąbki ziemniaczane w kapuście kiszonej. To także tradycja kulinarna regionu. Dziedzictwo kulinarne Opolszczyzny to nie tylko kuchnia śląska, to również potrawy kresowe. Widać to doskonale na terenie powiatu brzeskiego - podkreśla Dominik Orłowski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

W konkursie zaprezentowano 26 potraw. Wszystkie przysmaki mogli skosztować goście, którzy wzięli udział w zabawie.