Przypuszczano, że zarażony może być mężczyzna, który trafił tam w środę (18.03). Ukrainiec był nietrzeźwy. W nocy wezwano do niego pogotowie, ponieważ miał wysoką gorączkę. Lekarz zdecydował o przewiezieniu na szpitalny oddział zakaźny. Tam przeprowadzono testy, na wyniki których do czwartkowego (19.03) wieczora czekało w noclegowni przeszło 60 osób, wśród nich także personel. Wynik był negatywny, dlatego kwarantannę przerwano.