Spłoszony i poturbowany ptak szukał kryjówki i omal nie zginął na torach. Z pomocą przyszli zaniepokojeni ludzie.

Młode zwierzę leżało niedaleko głównej drogi i nie było w stanie samodzielnie się poruszać. Na taki widok zareagowali przechodnie i w sobotni wieczór ściągnęli na miejsce policję. Funkcjonariusze zawieźli łabędzia do weterynarza. Prawdopodobnie zwierzę podczas lotu uderzyło o napowietrzne linie energetyczne, po czym upadło na ziemię raniąc obie nogi i skrzydła. Najbliższe dni pokażą czy uda się go uratować.