Takie auto na obwodnicy Malni i Choruli zatrzymali inspektorzy z kędzierzyńsko-kozielskiego oddziału Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego.

Dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynosiła 3,5 tony. On sam ważył ponad 3, więc mógł zabrać zaledwie 450 kilogramów ładunku. Auto miało jednak ponad 7 ton. Jakby tego było mało przewożone artykuły spożywcze nie były odpowiednio spięte. Zasypały windę wyładowczą i ładowni nie dało się otworzyć. Kierowca dostał mandaty. Zakazano mu też dalszej jazdy do momentu rozładowania nadmiaru towaru i jego zabezpieczenia.