Ten przypomnijmy wprowadzono w związku z epidemią koronawirusa. Od 20 kwietnia obostrzenie przestaje obowiązywać.

Osoby chcące przebywać na łonie natury proszone są jednak o to, by z terenów leśnych korzystały „z głową”. Zwłaszcza, że w lasach województwa opolskiego jest bardzo sucho i aktualnie zagrożenie pożarowe określa się jako duże, czyli najwyższe.

- Trzeba będzie tu uruchomić nasze służby, Straż Leśną, służby terenowe, aby też bardziej penetrować teren i zwracać uwagę na właśnie, żeby m.in. ludzie się nie zbierali w większych grupkach. Jeżeli się wybieramy gdzieś tam z rodziną to nie robić sobie nie daj Boże rozpalania ogniska i takiego biwakowania. Uważam, że jeżeli ktoś chce skorzystać z lasu jako z natury, no to spacer, też zachowując pewne odstępy, które są bezpieczne. Zgodnie z rozrządzeniem maski też obowiązują, chociaż uważam, że jeżeli ktoś sam jest na spacerze, czy sobie tam biega, czy jeździ na rowerze, to po co mu ta maska. Ale jeżeli jest kilka osób to jednak wskazane jest, żeby te maski mimo wszystko używać - mówił Zdzisław Dzwonnik, nadleśniczy Nadleśnictwa Opole, który dodaje, że najczęstszą przyczyną pożarów w lasach jest zaprószenie ognia przez palaczy papierosów.

Od 2 marca na Opolszczyźnie było 18 pożarów lasów. Spaliły się prawie 4 ha. Na lotnisku w Polskiej Nowej Wsi stacjonują dromader i śmigłowiec wykorzystywane go gaszenia z powietrza.