Kto przejmie lejce po Andrzeju Sałackim? Jeden z najlepszych konnych klubów w Polsce czeka na nowego prezesa.

Wieloletni szef Lewady, zostając kierownikiem ośrodka jeździeckiego w Zakrzowie, zawiesił swoją działalność sportową. 
W styczniu ma odbyć się walne zgromadzenie, które wskaże nowe władze. - Na pewno nie chciałbym, żeby Lewada, którą budowaliśmy jako markę, gdzieś zniknęła z horyzontu. Tym bardziej, że wiele imprez organizowanych z dużym sukcesem były związane z doświadczeniem i kontaktami pierwszego klubu w Polsce, jakim jest właśnie Lewada Zakrzów - podkreśla dotychczasowy prezes.


Andrzej Sałacki nie chce całkowicie odcinać się od klubu i zapowiada ścisłą współpracę pomiędzy Lewadą a kierowanym przez siebie obecnie ośrodkiem przygotowań olimpijskich.