Ludowy Klub Jeździecki „Lewada” nie składa broni i zamierza starać się o utrzymanie w Zakrzowie, który był jego siedzibą przez prawie 30 lat.

Klub funkcjonuje obecnie na bazie ośrodka przygotowań olimpijskich, który należy do gminy, a z tą od kilku miesięcy trwa otwarty konflikt ws. wynajmu pomieszczeń. Nie pomogły próby mediacji, a ostatnio sytuacja się zaogniła, gdy pojawił się nowy podmiot zainteresowany prowadzeniem obiektu.

- Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że te rzeczy były owiane tajemnicą, która budziła i budzi wiele domysłów oraz wątpliwości. Nikt nie wiedział, co to za podmiot, za ile mają wynająć, na jakich warunkach. Jedna wielka nie transparentność - mówi trener kadry narodowej w ujeżdżeniu Andrzej Sałacki, a jednocześnie prezes spółki GOSiR, która administruje ośrodkiem.

Władze Lewady deklarują chęć do rozmów na temat prowadzenia całego obiektu, łącznie z reaktywacją zamkniętego 3 lata temu basenu.

Szersza wypowiedź prezesa Sałackiego poniżej.