- Czasami wieczorem, kiedy chodzę po ulicach albo przejeżdżając, to przy niskim ciśnieniu jest to widoczne. Już można zauważyć, że niestety w piecach znajdują się rzeczy nieprzeznaczone do tego celu - zauważa burmistrz Lewina Brzeskiego Artur Kotara. Rozwiązanie tego problemu w tym roku będzie wyjątkowo trudne. Wiele osób nie stać na zakup opału, którego ceny są bardzo wysokie, a dostępność niska. Władze gminy obawiają się, że problem palenia śmieciami może się pogłębiać. - Jeżeli ktoś potrzebuje ciepła w domu, a nie ma co włożyć do pieca, to zrozumiałe jest dla mnie, że może tam wszystko wylądować. Nie wszyscy są z tego zadowoleni, ja też. Niestety nie jestem w stanie zmienić takiej sytuacji - podsumowuje burmistrz Artur Kotara.
Mieszkańcy Lewina Brzeskiego mogą na bieżąco kontrolować jakość powietrza bez wychodzenia z domu. W całej gminie od kilku lat działają czujniki powietrza, które przez całą dobę monitorują i udostępniają wyniki na stronie internetowej samorządu.