To była lekcja nie tylko dla strażaków. Manewrom ratowników z Kędzierzyna-Koźla przyglądali się uczniowie kilku szkół.

Na akwenie Dębowa służby ćwiczyły wyciąganie poszkodowanych spod lodu. To miała być przestroga dla młodzieży przed rozpoczynającymi się feriami.

Inicjatywa wyszła z komendy. Podczas planowania scenariusza padł pomysł, aby ostrzec dzieci. - Zdecydowanie odradzamy zabaw na zamarzniętych akwenach, ślizgania się na nich, czy organizowania meczów hokejowych. To nie są miejsca do tego. To jest bardzo niebezpieczne. W jednym miejscu lód może być gruby, ale w innym dużo cieńszy i może dojść do niepotrzebnej tragedii - tłumaczy st. kpt. Tomasz Golasz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu.


Podczas akcji ratunkowej strażacy używali m.in. specjalistycznych sań i olinowania, ale także wszystkiego, co było pod ręką, np. gałęzi.