To z nich wyrosną przyszli strażacy.

Młodzi zawodnicy, z niemal całej Polski, wystartowali w Zawodach Halowych Dziecięcych Drużyn Pożarniczych. Niektórzy z nich mieli do pokonania ponad 300 km. Swoje umiejętności musieli zaprezentować w kilku konkurencjach związanych z ćwiczeniami bojowymi i sztafetą pożarniczą.

- To są stricte zadania strażackie, przystosowane do wieku zawodników – zaznacza komendant zawodów  Janusz Szulka z OSP Polska Cerekiew. Zawodnicy zgodnie podkreślają, że zwłaszcza jedna konkurencja była wyjątkowo trudna. - Biegaliśmy, podłączaliśmy węże, biegaliśmy z jajkiem. Najtrudniejsze co było to bieg z jajkiem, bo trzeba tak biec, żeby jajka nie opuścić – mówią zawodnicy.

Tego typu wydarzenia mają zwłaszcza jeden cel.  - Chodzi o to żeby zaszczepić w młodych ludziach bakcyla jak najwcześniej. Staramy się to robić po to abyśmy kiedyś znaleźli godnych następców – Zygfryd Steuer, prezes zarządu powiatowego OSP, a wójt gminy Piotr Kanzy dodaje: - To napawa optymizmem i kiedy patrzy się na tych małych strażaczków, to napawa optymizmem.

 

W Zakrzowie stawiło się 216 młodych druhów.