Chciał jedynie sprzedać plecak na portalu ogłoszeniowym, a omal nie stracił pokaźnej sumy pieniędzy. Przed udostępnieniem danych oszustom, powstrzymała go żona.

50-letni mieszkaniec powiatu nyskiego wystawił na sprzedaż plecak. Jakiś czas później otrzymał wiadomość wraz linkiem, z której wynikało, że przedmiot został sprzedany. Mężczyzna postąpił zgodnie z załączoną instrukcją, a niedługo potem odebrał telefon od kobiety podającej się za konsultantkę. Ta zapytała mężczyznę o dane z karty bankomatowej oraz o potwierdzenie swojej tożsamości. W tym momencie zainterweniowała żona mężczyzny, która przysłuchiwała się rozmowie. Powstrzymała go przed podaniem wrażliwych danych przestępcom.