- Z tamtej strony szła ciemna chmura, dwa razy zagrzmiało. Ja tam byłem w gospodarczym, naraz zrobiła się taka potężna wichura i widziałem w powietrzu jak fragmenty blach latają. No i to później tylko się schowałem w środku można powiedzieć w przejściu i pieski mi przyleciały, bo one są w kojcu. Przyleciały do środka. Jak wyszedłem to tylko widziałem trąbę powietrzną jak się przesuwa w tamtą stronę. Dach wpadł córce do pokoju. Moment zawiało, wyrzuciło wszystko. Dach podniosło. U nas mieszkanie na górze się zawaliło całe. Ja praktycznie nie spałam, bo jak tu spać? No ciężko, ciężko. No to tego nawet nie idzie opowiedzieć. To po prostu trzeba, nie wiem, przyjechać obejrzeć albo nie daj Bóg przeżyć Naprawdę nie życzę tego, nie życzę tego nikomu.
- mówią mieszkańcy oraz Klaudia Giemza, sołtyska.
Dodajmy, że gdy w 2008 roku przeszła trąba powietrzna, jedną z poszkodowanych miejscowości były właśnie Balcarzowice.