Ponad 75 tys. zł udało się zebrać w Ozimku podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tradycyjnie malowano ogromne serce, były animacje dla dzieci, pokazy taneczne i inne atrakcje, a wśród nich te rodem ze średniowiecza.

- Tradycyjnie malowanie serca, to jest akcja plenerowa. Malujemy wielkie serce kolorowe, które będzie nam towarzyszyć podczas finału, światełka do nieba – mówi Justyna Wajs-Fijałkowska, dyrektor DK Ozimek.

- Staramy się wesprzeć WOŚP, będziemy pokazywać tańce średniowieczne oraz walki średniowieczne – mówi Rafał Teodorczyk z Książęcej Kompani Piastowskiej, a Bartosz Biedroń dodaje: - Generalnie postaramy się odtworzyć jak najbardziej, w najmniejszych szczegółach, tańce sprzed kilkuset lat. Pokażemy w jakiś prosty sposób taniec, spróbujemy nauczyć publiczność.

- A co się najczęściej pojawia? Brzęk monet czy szelest banknotów? -  Myślę, że częściej brzęk monet ale banknot też były. - A jak ludzie reagują? - Dobrze, znaczy chcą wspierać fundację – mówiły wolontariuszki.

Wśród całej zebranej puli przez sztab w Ozimku, ponad 10 tys. pochodzi z licytacji.