62-latek stracił przytomność na ulicach Kędzierzyna-Koźla. Wysłani na miejsce policjanci uznali, że potrzebna mu będzie specjalistyczna pomoc. Dostali jednak informację, że w pobliżu nie ma wolnych karetek.

Do sytuacji doszło w sobotę (17.04) po południu. Nieprzytomnego mężczyznę znaleźli nastolatkowie, którzy nie zawahali się zadzwonić na numer alarmowy. Po dotarciu mundurowych na miejsce mężczyzna był przytomny. Uskarżał się jednak na ból w klatce piersiowej. Po udzieleniu pierwszej pomocy policjanci próbowali wezwać karetkę, jednak otrzymali informację, że w pobliżu nie ma żadnej dostępnej.

Funkcjonariusze podjęli decyzję o przewiezieniu 62-latka do szpitala, gdzie został oddany w ręce specjalistów.