- Jeszcze są kupy gruzu do wywiezienia, czekamy na taki ciężki sprzęt i transport, żeby to wywieźć. Kontenery na bieżąco, czysty region wywozi, każdy gdzieś tam na swoim podwórku coś robi, a my dopiero zaczynamy, zaczynamy rozbiórkę. Dostaliśmy zgodę z nadzoru budowlanego na rozpoczęcie robót. Ja na szczęście wygrałam loterię, że firma murarska i do pokrycia dachu zgodziła się od razu wejść, więc wyburzyłam część domu do stropu. Położyliśmy już początek dachu, będziemy wyburzać szczyty i ściany te wewnętrzne, murowane, odbudowywać je z powrotem. Przykryjmy dach, także myślę do dwóch, trzech tygodni Dom powinien być pod dachem - mówiły sołtyska Klaudia Giemsa oraz Karina Wątroba, mieszkanka jednego z dwóch domów, które zostały wyłączone z użytkowania.
Dodajmy, że mieszkańcy szybko otrzymali tzw. pomoc doraźną w wysokości do 8 tys. zł. Na większe rządowe wsparcie i pieniądze z ubezpieczalni nadal czekają.
Szersza relacja:
Dodajmy, że ogromne wsparcie mieszkańcom okazał również Caritas Diecezji Opolskiej. Mieszkańcy przez kilkanaście dni otrzymywali ciepły posiłek, do poszkodowanych trafił również niezbędny sprzęt, a także 100 tys. zł na najpotrzebniejsze rzeczy.