20 mln zł. Na taką kwotę oszacowano straty po powodzi w jednym ze strategicznych zakładów produkcyjnych na terenie Prudnika. Mowa o zakładzie pracy chronionej Pionier.
- Porozmawialiśmy i zobaczymy, jakie będą możliwości. Myślę, że ten pomysł dotyczący Specjalnej Strefy Ekonomicznej i działki, którą ma burmistrz w tej strefie, to jest jakaś droga, o której możemy myśleć i rozważać. Ale też myślę, że będą bardzo szybko uruchomione programy wsparcia dla przedsiębiorców z Funduszy Europejskich - mówił minister Marcin Kierwiński, pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi.
- Są pomysły, wypracowane wspólnie z panem prezesem, związane z możliwością przeniesienia zakładu na nową lokalizację. W tym dziele z jednej strony pomogłoby ubezpieczenie, które spółdzielnia posiadała, ale z drugiej strony także możliwości, jakie ma chociażby PFRON - przyznaje starosta prudnicki Radosław Roszkowski.
- Rozmawialiśmy na temat ewentualnych możliwości zabezpieczenia zakładu na przyszłość - mówił prezes Spółdzielni Pionier Tomasz Kuszła.
- Firma Pionier i wszyscy przedsiębiorcy, którzy wyrażą zgodę i chęć, aby przenieść swoje zakłady na tereny strefy przemysłowej, będziemy to procedowali - burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak.
Dodajmy, że zakład zlokalizowany jest przy ul. Batorego w Prudniku, w sąsiedztwie rzeki.