Sąd Okręgowy skazał Katarzynę K. i Adama M., matkę i dziadka dzieci na 18 lat i pół roku oraz Janusza Cz., partnera kobiety na 17 lat i pół roku więzienia. Makabryczne szczegóły tego, co przeżywały dziewczynki, wyszyło na jaw po odebraniu ich matce. Dzieci zdradziły swój horror rodzinie zastępczej. Sąd w ramach utajnionego śledztwa zgromadził obszerne i szokujące dowody.
- Jest mnóstwo w aktach dokumentów i listów, w których pisały, co się działo w domu. Sąd też wziął to pod uwagę. To wszystko stanowi spójną całość, która pozwala odtworzyć, jak straszne i obrzydliwe rzeczy działy się w tej rodzinie - zauważa sędzia Mateusz Świst. Sprawa przez wiele miesięcy budziła ogromne emocje. Podobnie było na sali rozpraw, kiedy poznaliśmy wyrok. Sąd nie miał wątpliwości, że w domu rodzinnym dziewczynek dochodziło do tragicznych scen. - W ten sposób oceniając postawę i stan faktyczny, te dzieci miały tam piekło. Były traktowane jak zabaweczki - stwierdza sędzia Mateusz Świst. Emocji nie potrafiła ukryć skazana Katarzyna K. Oprócz kary więzienia skazani muszą każdej z pokrzywdzonych dziewczynek wypłacić po 100 tysięcy złotych. Wyrok nie jest prawomocny.